Strasznie mi przykro.
poniedziałek, 11 marca 2019
poniedziałek, 4 marca 2019
Bez tytułu
Nienawidzę cię.
Nienawidzę cię tak bardzo.
Nie zasługujesz na nic, nie zasługujesz nawet na okruszyny.
Głódź się, głupia, obrzydliwa szmato.
Tnij się, debilu.
Gorszy od wszystkich. Pod każdym względem.
Zasługujesz na każde zło, skurwielu.
Ohydna dziwko.
Nie masz już nikogo. Oni nawet nie udają, że ich to obchodzi.
TWÓJ NAJLEPSZY PRZYJACIEL MA CIĘ GŁĘBOKO W DUPIE.
JESTEŚ KURWA SAM.
I DOBRZE.
***
Panie, ratuj.
czwartek, 21 lutego 2019
Stłuczenia
Żałosna kreatura.
Nawet rany nie są wystarczająco dobre.
Nie dość liczne, nie dość głębokie.
Przeszywająca samotność. Samotność totalna.
Nie ma już nikogo.
Gnida.
Niedojda.
Zawód.
Nie mam słów.
Chowam się w siebie. Ból wykręca mnie na lewą stronę.
Żałość.
środa, 20 lutego 2019
Wymiociny
Jestem obrzydliwym stworzeniem niepodobnym do człowieka.
Jestem męską dziwką.
Do tego doszło.
Jestem żałosną kurwą sprzedającą się za bezcen.
Jestem upadłym wrakiem, brudną szmatą.
Nie mam nikogo, z kim można porozmawiać.
Nie mam przyjaciół.
Nie mam godności.
Mam obrzydliwe ciało.
Mam oparzenia.
Mam rany cięte.
Mam zatruty umysł i toksyczną osobowość.
Upadłem nisko.
Nie zasługuję na pomoc.
Umarłem dawno temu.
czwartek, 24 stycznia 2019
W dół
Coraz gorzej.
Z miesiąca na miesiąc.
Wynik: przeciętny, niepokojący, wysoki, bardzo wysoki.
Walczę ze sobą.
Kiedyś wydawało mi się, że to coś jest z zewnątrz, można to spersonifikować.
Nie.
To ja.
Walczę z samym sobą.
Z miesiąca na miesiąc.
Wynik: przeciętny, niepokojący, wysoki, bardzo wysoki.
Walczę ze sobą.
Kiedyś wydawało mi się, że to coś jest z zewnątrz, można to spersonifikować.
Nie.
To ja.
Walczę z samym sobą.
środa, 16 stycznia 2019
niedziela, 30 grudnia 2018
Psychoza
Najgorsze co może być. Znów.
Kłamię na potęgę. Jest mi przykro. Jest mi wstyd.
Boję się siebie.
Boję się, co mogę sobie zrobić.
A boję się śmierci.
Znów przeistaczam się w kreaturę tylko podobną do człowieka. A może nawet nie.
Co. Za. Ból.
Otępienie. Pobudzenie.
Psychoza.
Kłamię na potęgę. Jest mi przykro. Jest mi wstyd.
Boję się siebie.
Boję się, co mogę sobie zrobić.
A boję się śmierci.
Znów przeistaczam się w kreaturę tylko podobną do człowieka. A może nawet nie.
Co. Za. Ból.
Otępienie. Pobudzenie.
Psychoza.
Gorycz
Być może błędem było czytanie starych wpisów.
Śmiać mi się chce.
"Żyletki już raczej do ręki nie wezmę".
Hahahaha!
Bardzo zabawne.
Bardzo.
Nikogo tu nie ma.
Znów odchodzę od zmysłów.
Subskrybuj:
Posty (Atom)